Za dużo gier za mało czasu

0

Paperback w miękkiej oprawie

Na dniach miało premierę polskie wydanie niezwykle pomysłowej gry słowno-deckbuildingowej – Paperback. Gra łączy ze sobą dominionopodobne budowanie talii i scrabblopodobne konstruowanie słów, co już jako koncepcja brzmi niezwykle zachęcająco. Szczęśliwie składa się tak,...

0

Siódme pokolenie na rozdrożach

Wszystko zaczęło się dawno, dawno temu, od gry Battlestar: Galactica. Gry, którą darzę uczuciem wielkim i nieprzemijającym. Być może poniekąd dlatego, że od wielu lat uczucia tego nie weryfikowałem – mogłoby się wszak okazać,...

0

Brass – widokówka z Birmingham

Dotarł do mnie drugi w mojej karierze Kickstarter – Brass: Birmingham – i ponownie nie mogłem się powstrzymać, by nie zrobić mu kilku zdjęć. Tym bardziej, że znajomi (którzy również skusili się na ten...

0

Prorok planszowy – rozstrzygnięcie

Dawno, dawno temu, jakoś w połowie marca, ogłosiłem pewien dziwny konkurs. Zaproponowałem przewidywanie przyszłości w postaci zgadywania laureatów Planszowej Gry Roku, Spiel des Jahres oraz zmian w rankingu BGG.

0

Gdzie jest Wallace?

Gdyby ktoś zapytał mnie osiem lat temu o moich ulubionych projektantów, Martin Wallace znalazłby się prawdopodobnie w pierwszej trójce. Gdyby ponowił to pytanie cztery lata temu, niewykluczone, że nadal zmieściłby się do pierwszej piątki....

0

Nataniel i historia pewnego e-maila

Tydzień temu, na Pyrkonie, zostały wręczone nagrody w konkursie Gra Roku 2018. O ile większość zaistniałych po tym wydarzeniu dyskusji i komentarzy dotyczyła, co naturalne, wybranych gier (w szczególności tego, czy Zamki Burgundii powinny...

0

Prorok planszowy – zabawa i konkurs

Tygodnik Polityka co roku organizuje konkurs, w którym uczestnicy próbują wykazać się umiejętnością dalekosiężnego przewidywania zmian i wydarzeń politycznych, społecznych a nawet sportowych. Konkurs zwie się „Zostań prorokiem w swoim kraju”. Znajdziemy tam pytania...

3

Numer 1 rankingu BGG

Od dłuższego już czasu przyglądam się czołówce rankingu BoardGameGeek i łapię się za głowę. Ostatnie zmiany na pierwszym miejscu, choć jakże symptomatyczne, są jedynie kroplą, która przelała czarę goryczy. To oburzające, jakim prawem takie...